progress raidowy
Jak już wspominałem wcześniej obecnie guildiowo raidujemy jako main raid Ulduar25 i pobocznie eoe 25 voa25 i OS +3 smoki (naxxa25 tylko do czasu do czasu, gdy do guildi przyjdzie ktoś nowy i trzeba go doubirać) Przez sezon letni (sesje, zakończenia szkół itp.) mieliśmy problem z raidowaniem głównym celem były raidy od 20 do 24 w czwartek piątek i niedziele, jednak już chyba czwarty piątek z rzędu nie udało zebrać się składu mam nadzieje iż to minie. W tym tygodniu plan wyglądał tak:
- czwartek: naxx 25 i Ulduar 25 (początek)
- piątek Ulduar 25 kontynuacja
- niedziela: Ulduar kontunuacja + voa 25
Czwartek poszedł w miarę gładko naxx 25 tylko z 1 wipem i to na Instruktorze. (Coś sie sprisci nie ogarnęli) a potem piękna próba na Kelu – nikt nie zdedził. Potem zrobiliśmy lewiatana na hard modzie i raid sie zakończył.
Piątek niestety znowu nie wypalił- zabrakło paru dps i 2 tanków, więc każdy szykował się na wczoraj. Ledwo zdążyłem raid o 20 a ja zalogowany o 19:58 na szczęście byłem rano w grze, więc flaski potki i regenty kupiony no i stałem już przed wejściem do Uldu. No i jazda..
Razorscale jak zwykle na 1 próbę, Ignis padl, w 2 bo w pierwszej jeden z healerow mial dc.
Robot tez jak zwykle na 1 próbę, potem, troche trasha i Kologarn tez za 1 razem, a potem miła niespodzianka, bo Iron concil, z którą czasem mamy problemy padła też za 1 razem, Tak samo jak Auraja, z której wypadł mój piękny nowy mieczyk 550 spell powera. Właśnie w tym momencie doszliśmy do progu, między farmą (bosowie wymienieni) a progresem (bossowie, którzy zostali) standardowo poszliśmy na Thorima 1 próba całkiem ładna jakoś do 30 paru %, droga próba – nawet nie doszliśmy do 2 fazy, 3 tak samo… A potem nagle padł mi net. Gniew, nerwy telefon na infolinie providera sieci
„Tak proszę pana mamy drobne usterki powinny ustąpić rano” – myślałem, że go tam zabije, ogólnie bardzo sobie cenie swojego dostawcę, bo problemy z netem ma raz na 2 miesiące i to zazwyczaj tylko na parę h więc w porównaniu z Telekomuną czy inna Ne_ią super. Już dałem sobie spokój, bo wiedziałem ze się nie połączę, więc włączyłem film a tutaj sms – „ Thorim padł” Cieszyłem się, że w końcu poległ następny boss z Ulduaru i zarazem denerwowałem się, że mnie tam nie było, no nic Następnym razem się uda a na pocieszenie mam mój mieczyk ^^